Każdy nauczyciel, który chce skutecznie różnicować nauczanie, musi zacząć od podstawowego pytania: „Co chcę, aby moi uczniowie wiedzieli, rozumieli i potrafili zrobić na końcu tej lekcji lub cyklu lekcji?” To pytanie jest kluczowe, ponieważ bez jasnej wizji celów nauczania nie da się efektywnie dostosować metod pracy do potrzeb różnych uczniów. Co więcej, jeśli treści nauczania są źle zaplanowane, to nawet najlepsze metody różnicowania nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Nie można efektywnie dostosować sposobu nauczania, jeśli jego podstawa – czyli przekazywana wiedza – jest przypadkowa, nieprzemyślana lub pozbawiona znaczenia dla uczniów.
Jednym z największych wyzwań, jakie stoją przed nauczycielami, jest znalezienie równowagi pomiędzy przekazywaniem treści zgodnie z programem nauczania a nadawaniem im autentycznego znaczenia dla uczniów. Treści matematyczne nie powinny być jedynie suchymi faktami czy algorytmami do zapamiętania – powinny angażować uczniów, pobudzać ich ciekawość i prowokować do myślenia. Aby to osiągnąć, warto budować lekcje wokół ważnych dla dzieci tematów, które pomagają uczniom dostrzec powiązania między różnymi zagadnieniami i zastosować wiedzę w praktycznych sytuacjach.
Pamiętam lekcję o ułamkach, którą prowadziłam dla drugoklasistów. Zamiast tradycyjnego zadania na porównywanie ułamków, zapytałam uczniów: „Który kawałek wafla wolicie – ⅓ czy ¼?” Początkowo większość dzieci bez wahania odpowiedziała, że ¼, bo „czwórka to więcej niż trójka”. Zaproponowałam dzieciom, żeby pokroiły wafle i przekonały się, czy podjęły właściwą decyzję. Po kilku minutach dzielenia wafli na części uczniowie zaczęli dostrzegać, że im większy mianownik, tym mniejsza część całości. Była to dla nich wartościowa lekcja – coś, co w abstrakcyjnej formie mogłoby wydawać się trudne, nagle nabrało realnego sensu.
Autentyczność treści nie oznacza jednak tylko „życiowych” przykładów. To także sposób prowadzenia lekcji, który angażuje uczniów jako aktywnych uczestników procesu poznawczego. Warto zadawać pytania, które wymagają czegoś więcej niż odtworzenia regułek. Jednym z moich ulubionych doświadczeń było prowadzenie lekcji o wielokątach w klasie drugiej. Zamiast zaczynać od definicji, poprosiłam uczniów, aby „poszukali wielokątów wokół siebie”. Szybko zaczęły się dyskusje: czy blat biurka to kwadrat czy prostokąt? A co z zegarem na ścianie – czy to na pewno okrąg, czy może jednak wielokąt o nieskończonej liczbie boków? Dzięki temu zamiast biernie słuchać, uczniowie sami dochodzili do istoty pojęć matematycznych, dostrzegając je w otaczającym świecie.
Aby treści były autentyczne, nauczyciel musi dbać o to, aby uczniowie nie tylko poznawali nowe zagadnienia, ale także rozwijali relacyjne rozumienie matematyki. Oznacza to, że nie wystarczy nauczyć ucznia, jak wykonać konkretne działanie – trzeba pomóc mu zrozumieć, dlaczego ono działa i jak można je zastosować w różnych kontekstach. To właśnie dlatego różnicowanie nauczania nie może być tylko dodawaniem „łatwiejszych” lub „trudniejszych” zadań – musi być świadomym doborem treści i metod, które pozwolą każdemu uczniowi znaleźć sens w tym, czego się uczy.
Nauczyciel, który chce skutecznie różnicować nauczanie, powinien zawsze zaczynać od solidnego fundamentu – czyli dobrze przemyślanych, znaczących treści, które inspirują uczniów do odkrywania i samodzielnego myślenia.